Felietony Olimpijski wstyd za kratkami Autor Zycieregionow 14 września 2026 napisany przez Zycieregionow 14 września 2026 37 Konia z rzędem temu, kto przewidział scenariusz rozwoju wydarzeń w Polskim Komitecie Olimpijskim po Igrzyskach w Paryżu. To tylko jeden rok, a jednak rok bardzo ważny! Rok w którym wyszły na jaw dziwne wydatki i złe relacje ze sponsorami. Rok w którym sportowcy oczekiwali na obiecywane pieniądze, a PKOl zasłaniał się opóźnieniami w ich otrzymywaniu. Ostatecznie pieniądze przyszły…. Od „reklamodawców awaryjnych”. Tak Tak. Awaryjnych. Gdyż ci najważniejsi – powoli zaczęli się z PKOl-u wypisywać. Nie miało to związku z sytuacja ekonomiczną, ale z osobą Prezesa Radosława Piesiewicza, który już tak poczuł się pewny, że PKOl traktował jak prywatną firmę. Nawet drzwi do gabinetu miał zabezpieczone na zamek otwierany tylko i wyłącznie kodem na linie papilarne… Przyznacie, nikt kto nie ma co ukrywać tak nie robi. Ale Piesiewicz lubi niespodzianki. Zaskoczył wszystkich tłumaczeniami o Sponsorze Tytularnym siedziby PKOl-u w Warszawie – Zondacrypto. W jednym z radiowych wywiadów – sam słyszałem – mówił wyraźnie: „Ja też straciłem, bo zainwestowałem w te krypto waluty”. Podczas śledztwa przeciwko Radosławowi Piesiewiczowi w sprawie płatnej protekcji oraz prowadzonemu przez Prokuraturę Krajową wyszło na jaw, że wypłacił z kont Zondacrypto całą zainwestowana kwotę i ze był potraktowany prze operatora wyjątkowo, ponieważ nikt inny – a przynajmniej nikt przeciętny – tego zrobić już nie mógł. Firma Zondacrypto – czy też giełda krypto walut – tonęła w długach. Problemem były kontakty, nawet te mailowe – a o wypłacie zainwestowanych środków, można było pomarzyć. Więc co się stało? Po prostu … Piesiewicz był – jako Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego – człowiekiem wspierającym wizerunek giełdy, widział na czym to polega i jak to działa. A jednak… wciągnął nasz Narodowy Komitet Olimpijski w grę z osobami, które doprowadziły do strat finansowych wiele tysięcy Polskich rodzin i przedsiębiorców. Zadbał o to, by stworzyć przed najważniejsza imprezą sportowa czterolecia (czyt. Przed Igrzyskami Olimpijskimi) odpowiednią atmosferę, pozytywny wizerunek wobec giełdy krypto walut Zondacrypto. I co? Sportowcy mogli reklamować giełdę nawet o tym nie wiedząc, ponieważ umowa pozwalała wykorzystać wizerunek Polskiego Olimpijczyka do reklamy bez jego wiedzy (tak wynika z przekazów medialnych opisujących „tajną umowę”). Więc … Piesiewicz wiedział, nie reagował, bo sam korzyści z tego miał. Sponsor nawet początkowo dawał kasę, regulował faktury. Ale … skończyło się, gdy w społeczeństwie zorientowano się, że firma jest niewypłacalna. Tyle że Piesiewicz, Prezes PKOL-u swoje oszczędności wypłacił. Podobno (wersja nieoficjalna z mediów) po kontakcie z Prezesem Giełdy Zondacrypto. Więc gdzie prawda? Stracił? Czy wypłacił? To pytanie mieli m.in. sprawdzić śledczy, analizujący sprawę. Sprawdzili i doszli do wniosku, że Piesiewicz kłamie. Tak jak w sprawie zegarka Patek Philippe za 40 tys. euro. Dostał go od Prezesa Giełdy Zondacrypto – Przemysława Krala, jednak nie zgłosił tego, a w mediach twierdził wręcz, że go kupił a Kral tylko wziął fakturę … Przyznacie, żenujące. To tak po krótce, dlaczego Prezes PKOl-u jest w areszcie. No i tu dopiero powstał cały ambaras. Po pierwsze – co dalej z Polskim Komitetem Olimpijskim? Kto ma nim rządzić? Okazuje się, że statut tej organizacji nie przewiduje czegoś takiego, jak zastępca Prezesa z uprawnieniami (Tak jest w samorządach). Piesiewicz musiałby zarządzać z więzienia. Są wiceprezesi, ale uprawnień do reprezentowania PKOl-u nie mają! Trzeba wybrać taką osobę, ale … to też nie jest proste. Musi się zebrać zarząd, który otrzyma zgodę od co najmniej 2/3 uprawnionych do głosowania, aby wybrać osobę uprawniona do reprezentacji. Zarząd to 60 osób, reprezentujących 60 federacji sportowych. Więc… aby było kworum i myślimy przy pełnej frekwencji – 40 osób musi być za odwołaniem Piesiewicza i wskazaniem kogoś w jego zastępstwie. Teraz, gdy Prezes jest „za kratami” stworzyła się taka presja medialna i … jest na to szansa. Ale… jeżeli posiedzenie skończy się fiaskiem – Piesiewicz rządził będzie nadal … z za krat, przynosząc Polskim Olimpijczykom wstyd! Tyle teoria. Na szczęście zarząd sięgnął po rozum do głowy i – pomimo różnicy zdań – zdecydował o powołaniu Mariana Kmity (doradcy Polsatu ds. sportu) na stanowisko reprezentanta Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Podobno … Kmita marzył o tym stanowisku od lat. Ale … na razie będzie je mógł piastować do kwietnia, gdy kończy się kadencja „Prezesa Piesiewicza” i gdy odbędą się wybory wszystkich organów statutowych PKOl-u. Oby wybrano dobrze – nie z partyjnym interesem, nie z korzyściami biznesowymi czy medialnymi przechwałkami. Niech zwycięży sport! Idea wolności, czystej rywalizacji i przejrzystego zarządzania. A Piesiewicz? Niech nikt go za szybko nie wywołuje do tablicy. Im dłużej o nim cicho tym lepiej dla Polskiego Sportu … Z za krat może mówić „Będę Rządził! Z za krat! Kończąc … napiszę tylko szkoda, Szkoda straconej przez Polskę szansy na organizację jakichkolwiek Igrzysk Olimpijskich w najbliższym czasie. Nikt poważny po takim kryzysie wizerunkowym organizacji nie będzie brał naszego kraju pod uwagę przy wyborze Państwa – Gospodarza Igrzysk, nawet jeżeli pojawiłyby się ogromne pieniądze na ten cel.Artur ŚwitońRedaktor Naczelny Życia Regionów FelietonKmitaPiesiewiczPrezeswięienieżycie regionów 0 comments 0 FacebookTwitterPinterestEmail Zycieregionow poprzedni post Mazowsze rozdaje miliony gminom wokół Płocka następny post Za 2 tygodnie nowy Prezydent Krakowa…lub druga tura You may also like Tenis ponad wszystko! 18 października 2026 Wygrali Polacy … 5 października 2026 Polityczny podział który ma dać władzę 26 sierpnia 2026 TRUMP NIE MYŚLI O EUROPIE 27 kwietnia 2026 JAJA NIE WYBORY 28 stycznia 2026 PREZYDENT KOCHA KIBICÓW 12 stycznia 2026 Ziobro! Pójdziesz Siedzieć! 1 grudnia 2025 PREZYDENTURA DLA NAWROCKIEGO 2 czerwca 2025 Nowy Papież Nowe otwarcie jak… mecz w tenisa 16 maja 2025 Niech się Święci 8 Marca 10 marca 2025