Home FelietonyTRUMP NIE MYŚLI O EUROPIE

TRUMP NIE MYŚLI O EUROPIE

Autor Zycieregionow

Coraz trudniejsza staje się sytuacja kierowców i producentów wyrobów chemicznych w Europie. Wszystkiemu winna zbrojna interwencja USA w Iranie, która zastopowała całkowicie dostawy surowców z krajów Zatoki Perskiej 

Nikt przy zdrowych zmysłach nie przewidział chyba wydarzeń, jakie pod koniec marca rozpoczęły się w Zatoce Perskiej. Atak Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran i Liban zmienił niemal wszystko w światowej gospodarce, windując cenę Ropy Naftowej i innych produktów chemicznych kilkukrotnie w ciągu zaledwie 10-u dni. Donaldowi Trampowi – Prezydentowi Stanów Zjednoczonych oraz mieszkańcom USA – specjalnie to nie przeszkadza. Mają tanią Ropę z Wenezueli oraz własnych odwiertów w Texasie. A my w Polsce? Cóż… Cena regulowana jak w PRL z taką różnicą, że paliwa nie brakuje.  Więc Trump, wielki Prezydent – nasz sojusznik atakuje, a my … ponosimy karę. Nie – spokojnie, nikt nas nie atakuje, ale statki z ropą oraz skroplonym gazem do Polski na czas nie dopływają…  ceny rosną … I jasne. Możemy tu mówić, że USA broni demokracji lub działa przeciwko zbrojeniom nuklearnym, ale dotychczas nie potwierdzono (jak w Iraku) że bomby nuklearne w Iranie są. Zniszczono jedynie ośrodek, gdzie powstawały rzekomo ich komponenty.  Gdzie Uran był wzbogacany. Wiadomo już że… pomylono się – więc zawiódł wywiad USA – co do możliwości militarnych Iranu. Strażnicy Rewolucji zamknęli Cieśninę Ormuz, przez którą pływały tankowce do krajów Europejskich. 70% dostaw ropy zostało więc zablokowane. Qatar praktycznie swoje dostawy ograniczył do zera, Arabia Saudyjska eksportuje „czarne złoto” za pomocą rurociągu, który ma odpływ z przeciwnej, zachodniej strony kraju, gdzie konflikt nie dotarł. ZEA też są zablokowane, a Dubaj – dotychczas mekka turystyczna – uznana została po atakach rakietami balistycznymi – za obszar niebezpieczny. Tyle Fakty. A w Polsce? Wojna jakby nas nie dotyczyła. Niestety, nie produkujemy – jako Polska – dronów (Ukraina już je do krajów arabskich sprzedaje) nie mamy w ofercie nowoczesnych systemów przeciwlotniczych ani rakiet. Mamy żołnierzy – ale nie jadą na wojnę. Mamy statki rozminowujące tereny morskie – ale nie płyną na wojnę. Więc… co nam po tej interwencji USA w Iranie? Strach powoduje, że wszystkie wydatki na zbrojenia są usprawiedliwione. I dobrze, o ile będą to uczciwie wydane pieniądze. Medialnie atak USA wygrywa z doniesieniami z Ukrainy. I może też pośrednio o to chodziło? Sam obserwując przekazy zastanawiam się nad sensem tej interwencji. Kosztuje miliardy dolarów. Zniszczona jest infrastruktura przemysłowa kilku krajów, straty ponoszą tez siły USA a mimo to – wojna zamiast kończyć się eskaluje. Oby bez naszego udziału.

Artur Świtoń
Redaktor Naczelny
 Życia Regionów

You may also like

Adblock Wykryty

Zauważyliśmy, że korzystasz z AdBlockera. Reklamy pomagają nam utrzymać treści na naszej stronie darmowe dla wszystkich. Prosimy o wsparcie nas poprzez wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie.