Home BiznesPrzemysł zbrojeniowy ma się dobrze

Przemysł zbrojeniowy ma się dobrze

Autor Zycieregionow

Wojna i zapewnienie bezpieczeństwa od zawsze nakręcały biznes. Potwierdzeniem jest obecność ponad 1200 wystawców na 34 Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego w Kielcach. 

Nie będę kłamał. Nie jestem ekspertem wojskowym. Raczej dziennikarzem ciekawym nowych rozwiązań. Tak podszedłem do zwiedzania tegorocznej edycji Targów w Kielcach.  Początki stawiamy przed głównym wejściem. Tu na dzień dobry czeka na nas F-35. Czy rozczarowuje? Jestem zaskoczony, że nie jest aż tak duży jak myślałem. Zgrabna konstrukcja, widać, że dopracowana do perfekcji. 

Targi zbrojeniowe w Kielcach są jednymi z największych na Świecie. Do dyspozycji wystawców przygotowano 11 hal, w tym 3 tymczasowe. Sporo sprzętu jest też eksponowane na zewnątrz. Jak np. słynny helikopter Apathe, który chętnie oglądali przedstawiciele Armii Wietnamskiej.

Żeby nie było… najwięcej wystawców reprezentowało przemysł z Polski. A pomysłów im nie brakuje.  To mobilna amfibia czyli popularny Bóbr 3, produkt firmy AMZ z Kutna. Może zabrać 6 osób, jeździ z prędkością do 65 km/h i pływa ok. 35 km/h. MON zamówił dla polskiej armii na razie 14 takich pojazdów opancerzonych, ale ma być ich więcej …

Przed halami prezentowano także zajmujące najwięcej miejsca typy uzbrojenia. O…nie…. To nie były tylko czołgi. To systemy Radarowe. budowane w ramach Projektu NAREW. Polska spółka Pit-Radwar zaprezentowała w pełni polski radar dalekiego zasięgu wczesnego ostrzegania. Po rozłożeniu to ponad 25 anten kręcących się dookoła osi. Ta mająca zasięg wykrywalności obiektów do 900 km jednostka mobilna może być gotowa do wykorzystania w ciągu 30 min. Co ciekawe – ma polskie oprogramowanie (tzw. soft) które jest aktualizowane wg potrzeb i nie trzeba go sprowadzać od amerykanów. „Radar ten służy do wykrywania pocisków balistycznych, które poruszają się z prędkością około 6000 km i latają w pobliżu jonosfery, na wysokości ok. 30 km. Jego specyfika nie pozwala na wykrywanie dronów czy samolotów. Do tego są inne konstrukcje” – objaśnia jeden z konstruktorów Leszek Dubiński. MON zamówił 24 takie radary. W razie „W” mają chronić najważniejsze Polskie Miasta i obiekty strategiczne, tak by odpowiednie służby wiedziały o zbliżającym się pocisku z dużym wyprzedzeniem. 

Kontynuujemy nasza wędrówkę wokół hal wystawienniczych, bo przyznam – teren Targów jest bardzo duży i …idąc po zachodniej stronie … natchnęliśmy się na dość dziwną konstrukcję, karabin na sterowanym podwoziu gąsienicowym.  Jak się okazało … to słynny Potwór z Tarnowa, czyli broń do zwalczania dronów. Strzela z szybkością 3000 strzałów na minutę. Ma działko kalibru 12.7 mm i jest całkowicie polską konstrukcją. 

Konstrukcją Zakładów Mechanicznych Tarnów Zaciekawił się obecny na Targach w Kielcach Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz (na zdjęciu po lewej). Jak stwierdził – to dobra konstrukcja, pokazująca, że w Polsce można budować skuteczną broń przeciw dronom.

Przypomnijmy, że to właśnie Minister Kosiniak-Kamysz zainicjował powstanie zawodowej wojskowej straży pożarnej, na której wyposażeniu znajdować się mają nowoczesne wozy bojowe. Ten na zdjęciu jest przygotowany przez kielecka firmę  Mototruck.  sikawka z przodu i na dachu, zbiornik na wodę o pojemności 6 tys. litrów, zbiornik piany na 3 tys. litrów, wszystkie niezbędne do działań wojskowych strażaków sprzęty i doskonała jakość. – tak o wozie mówią pracownicy firmy.  A wszystko zamontowane na podwoziu  Mercedesa, co gwarantuje odpowiednią moc i szybkość przy reakcji na pożar lub inne zagrożenie. 

Ciekawostka przyciągająca wzrok wszystkich był… wojskowy rower. Hmmm… Korzystali z rowerów komandosi we Francji? Może teraz też będą dostępne w Wojsku Polskim? – pomyślałem przez chwilę… ale nadzieje szybko prysły. To rower reklamowy.

A reklamował … nie byle co. Tylko używane przez saperów konstrukcje mostowe, tzw. samo się rozkładające, zamontowane  na platformach mobilnych.  Pomysł i realizacja: polska firma z Gliwic Obrum. „Taki most jest gotowy do jazdy w ciągu zaledwie  20 min. On nie zsuwa się ot tak. Nie trzeba go łączyć. Ma 20 m długości i ta konstrukcja najpierw podnosi się do góry, a potem rozjeżdża się w taki sposób, by te 20 metrów stanęło stabilne na lewej stronie brzegu – gdzie jest samochód i prawej na jaką czołgi maja jechać” – zapewnia Tomasz Kruczek z Obrum Sp. z o.o.          Będąc przy mostach spotkałem kolejnego z ViPów.   To Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej Karol Nawrocki,  który nad imprezą objął honorowy patronat. Wystawę zwiedzał bardzo uważnie, podkreślając później na konferencji prasowej (jej zapis w materiałach video), że bardzo podobają mu się wdrażane rozwiązania polskich firm, choć sam proces dopuszczenia do eksploatacji jest – wg niego- zbyt długi.  Tu na zdjęciu z Prezesem Targów Kielce Andrzejem Mochoniem (z czerwoną muszką) po swojej prawej stronie. 

Zawsze Targom towarzyszy ekspozycja możliwości Wojska Polskiego. Tak też było i tym razem. Przed halą 8 Czołgi i Haubice. W środku stoiska wszystkich Rodzajów Wojsk. Ale … zanim wszedłem musiałem zapytać o Abramsa. To największy i najcięższy czołg będący na wyposażeniu Wojska Polskiego.  Czym on się różni od innych? ” Ma tzw. silnik rakietowy, czyli całkowicie inną bardzo mocną jednostkę napędową. Ale silnik ten reaguje też inaczej.  Po naciśnięciu dźwigni dopiero po 2-3 sekundach czołg się ruszy.  Ponadto zmieniono system optyczny walki w nocy z noktowizji na termowizję – to absolutnie lepsze rozwiązanie, sprawdzone przez producenta w działaniach na Ukrainie – zapewniał dowódca czołgu Dawid Studer z I Brygady Pancernej w Warszawie.  Dodał przy tym, że aby dobrze jeździć i obsługiwać ten czołg załoga musi się uczyć około 2 lat. 

A w hali … spotkaliśmy kontradmirała prof. dr hab. Tomasza Szubrychta Rektora Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni. „My kształcimy marynarzy dla wojska i do marynarki cywilnej. Są kierunki np. Nawigator czy Mechanik, które są bardzo potrzebne w obu segmentach. Z nikim nie konkurujemy – a nawet współpracujemy czy z Akademią Morską w Gdyni czy Politechniką w Szczecinie. Do nauki i służby dla wojska, do marynarki wojennej – chętnych nie brakuje. Nowa flota – jak choćby z programu Miecznik czy Delfin – przyciąga kolejne pokolenie spragnionych morskich przygód. I co ciekawe – ich wybór jest w pełni świadomy. To bardzo dobrzy studenci i studentki, którzy – o czym jestem przekonany – przyniosą chlubę polskiej Marynarce Wojennej” – stwierdził Kontradmirał Tomasz Szubrycht. 

W hali Rodzaju Sił Zbrojnych zainteresowało nas jeszcze jedno stoisko. Takie może niepozorne, ale na pewno ważne z punktu wojskowości. To Żandarmeria Wojskowa, popularna policja dla żołnierzy. Dziś nie ma już takich uprawnień jak kiedyś, gdy mogła ot tak zatrzymać „wojaka” za źle zapięty mundur czy niedopastowane buty. Ale wciąż ma prawo skierować do aresztu osoby na terenie jednostki czy podczas działań frontowych (ćwiczeń wojskowych) Jak nas poinformowano – ŻW stanowi nawet 3% wojska. Odpowiada za utrzymanie porządku, kierowanie ruchem wojskowym, zabezpieczenie jeńców wojennych czy transportów broni. Chętnych do służby – podobno nie brakuje …

I można by tak pisać o zwiedzaniu kieleckiego MSPO w nieskończoność…. Przyznam, czas mi zszedł nieubłaganie szybko. Byłem 8 godzin, a nie było nudy. Jednak wszystkiego na raz nie przekaże…. Nowości. ciekawostki trochę kuchni …. tak opisze, ale … w kolejnym odcinku poświęconym Targom Zbrojeniowym. Czytajcie nas pilnie… Warto:)

Artur Świtoń 
Redaktor Naczelny 

 

 

 

You may also like

Adblock Wykryty

Zauważyliśmy, że korzystasz z AdBlockera. Reklamy pomagają nam utrzymać treści na naszej stronie darmowe dla wszystkich. Prosimy o wsparcie nas poprzez wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie.