Home KulturaKATEDRA Wielkie Widowisko o katowickiej świątyni

KATEDRA Wielkie Widowisko o katowickiej świątyni

Autor Zycieregionow

Bardzo rzadko w naszym kraju organizuje się widowiska artystyczne, poświęcone charakterystycznym budowlom. Ot choćby warszawski Pałac Kultury… Wszyscy o nim w Polsce wiedzą, ale czy był spektakl pokazujący jego magie i siłę? Nie! A o mniej znanej – choć też w stylu „brutalistycznym”  wybudowanej – katowickiej Katedrze – owszem już tak. Okazja była nie byle jaka, ponieważ w 2025 roku Archidiecezja Katowicka świętuje swoje 100 lecie!

Przychodząc do Spodka w Katowicach, zastanawiałem się, jak można pokazać kamienie, rzeźby czy witraże  jako …. żywy przekaz z udziałem aktorów i amatorów, którzy zdecydowali się uczestniczyć w tym nietypowym przedsięwzięciu artystycznym. Katedra – obecnie Archikatedra Chrystusa Króla w Katowicach powstawała w latach w 1927-1955, roku wg projektu architektów Zygmunta Gawlika i Franciszka Mączyńskiego …. Nie zmieniła się do dziś. Prosta w swej formie wielkości i przekazie z zachowaniem układu krzyża – jest największym kościołem na Śląsku.

Nie ma w  niej zbyt wielu dzieł sztuki. Prosty ołtarz, kilka ciekawych rzeźb świętych postaci, pięknie brzmiące organy czy wysokie stropy oraz kolorowe witraże – tak ja bym opisał ten kościół. Więc… tym bardziej byłem ciekawy – jak można pokazać tą Katedrę, w przedstawieniu artystycznym… A jednak można i to w kilkunastu odsłonach, m.in.: Budowa Katedry, Organy, Najświętszy Sakrament czy Droga Krzyżowa. Był też akt poświecony wizycie Jana Pawła II w 1983 roku na Śląsku.

Wszystko zaczęło się jednak od części oficjalnej.  Metropolita Katowicki Abp. Andrzej Przybylski odczytał pozdrowienia od Papieża  Leona XIV „Pozdrawiam In Christo wszystkich, który wędrują drogą wiary i w tych dniach dziękują za jubileusz stu lat istnienia archidiecezji Katowickiej” – brzmiały pierwsze słowa. Potem były życzenia od władz Katowic i… zaczęło się trwające ponad 2 godziny przedstawienie.

Na początku wyjaśnienie, dlaczego kościoły są w kształcie krzyża. Pierwsi artyści i ciekawe połączenie światła oraz niesionej w Spodku muzyki orkiestrowej, która wciągała ponad 6 tysięcy widzów w nowe przestrzenie, jakich wcześniej w tym miejscu nie było. W miejscu, gdzie na koncertach są tzw. miejsca siedzące na parkiecie stworzono scenę. Na niej aktorzy oraz amatorzy i całe rodziny z zapałem, uśmiechem i profesjonalizmem przechodzili do kolejnych aktów przedstawienia. Ciekawie było w IV Akcie – Małżeństwo. Tam z dziećmi wystąpiły prawdziwe pary a i małe dzieci w wózkach były prawdziwe (słychać było płacz:)   Ale brawa za choreografię i odwagę dla aktorów – amatorów, także osób niepełnosprawnych!

Wrażenie zrobiła także ostatnia przed przerwą część poświęcona historycznej pielgrzymce Ojca Świętego Jana Pawła II do Katowic. W Archikatedrze do dziś jest jego tron i ołtarz wykuty z węgla. Na ekranach przy suficie najpierw przypomniano słowa wypowiedziane przez Papieża Polaka o szacunku do pracy, a następnie na parkiecie zaśpiewały te same osoby, które ponad 40 lat temu były w chórach śpiewających polskiemu Papieżowi.

Po krótkiej przerwie kolejne zaskoczenie. Na scenie pojawiły się multiprojekcje pokazujące Wielkie Organy w kościele oraz … zagrały organy na żywo. Tak Tak! Przetransportowano specjalnie na ten koncert instrument grający jak oryginalne organy w wielu głosach, by  widzom uświadomić, jak ważne przez wieki było tworzenie organowych kompozycji, do wielogłosowego chóru, który na scenie zabrzmiał z organami wybitnie (Chór Resonans con tutti).

Mistrzem grającym na organach był wybitny muzykolog Prof. Julian Gembalski.

Wszystkim Aktom przedstawienia towarzyszyły spektakularne projekcje multimedialne, pokazujące najpiękniejsze zakamarki katowickiej świątyni. Ostatnia scena przedstawienia rozpoczęła się od nagranego dronami „wlotu do Krypty Biskupów Katowickich”. To niejako artystyczne przejście od śmierci do wiecznego życia i nieśmiertelności – które na scenie zostało zaprezentowane w niezwykle okazały i dynamiczny sposób przez solistów Alberto Pecetto i Ellen Bremer-Skwarek oraz Balet Opery Śląskiej w Bytomiu.

Brawom na koniec nie było końca … i były długotrwające bisy, na które artyści na pewno zasłużyli.

Za reżyserię i kierownictwo artystyczne odpowiadał Mariusz Kozubek, Muzykę i aranżację stworzył Piotr Solorz, który poprowadził także artystów. Głównym choreografem był Alberto Pecetto z Baletu Opery Śląskiej Ważnym elementem były projekcje filmowe i materiały wizualne za które odpowiadał Bartosz Dominik, natomiast scenografię multimedialną stworzył Tomasz Grimm.

 

Tekst i zdjęcia: Artur Świtoń  Życie Regionów

You may also like

Adblock Wykryty

Zauważyliśmy, że korzystasz z AdBlockera. Reklamy pomagają nam utrzymać treści na naszej stronie darmowe dla wszystkich. Prosimy o wsparcie nas poprzez wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie.