Home TurystykaCZĘSTOCHOWA … TO NIE TYLKO JASNA GÓRA

CZĘSTOCHOWA … TO NIE TYLKO JASNA GÓRA

Autor Zycieregionow

Konia z rzędem temu, kto nie wie z czego słynie Częstochowa. Wszyscy mówią: Jasna Góra. Ale .. w samym mieście, nawet przy krótkim spacerze z dworca – można poznać wiele ciekawych miejsc, innych niż tylko górujący nad miastem  zespół klasztorny z cudownym obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej. 

Zaczynamy od Dworca Częstochowa Osobowa. Dworca, który wkrótce będzie zburzony, a w jego miejsce ma powstać nowoczesny, bardziej przyjazny pasażerom. Nie. W budynku dworca nie ma nic nadzwyczajnego. No może tylko historyczny fakt, że otwierał go przed laty Prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski. A na tym dworcu… jest jedno miejsce szczególne. Przyznam – sam byłem tym zaskoczony. Otóż… Peron 2 niby zwykły, asfaltowy… a jednak … spośród wszystkich peronów w Polsce wyróżnia go to, że jest najdłuższy w kraju! Ma ponad 565 metrów, czyli tyle co pociąg z 40-ma wagonami.

Idąc dalej … kierujemy się patrząc w lewo na kościelną wieżę,  przy częstochowskiej katedrze. Dochodzimy do dużego placu, nazywanego Rynkiem. Tu tak na prawdę … niewiele można zobaczyć. Poza jednym elementem.  Przechodzimy przez tory tramwajowe. A na nich można często zobaczyć czerwony tramwaj, który niczym żółty portugalski z Lizbony, kursuje po słynnej linii w weekendy i święta.  Częstochowski tramwaj z numerem bocznym 202 powstał w chorzowskim „Konstalu” w roku 1958. Zachowała się do tej pory jego „książka” – rejestr napraw i zdarzeń z nim związanych. Jak się ocenia – dziś wagon ma wciąż ponad 80 procent elementów oryginalnych. Niektóre części udało się znaleźć w zaprzyjaźnionych zajezdniach. Odrestaurowany tramwaj ma oryginalne kolory „starej„ częstochowskiej komunikacji miejskiej, a więc od połowy w dół czerwony, powyżej kość słoniowa a dach szary. Na nim – tablica z numerem 1.

Przechodzimy dalej i tu … tez niby nic dziwnego… a jednak. Zaczyna się reprezentacyjna ulica Częstochowy, czyli Aleja Najświętszej Maryi Panny. Powstała w I połowie XIX wieku według projektu Jana Bernharda, szeroka na 44 m długa na 1,5 km ulica wiodąca ze Starego Miasta do parków podjasnogórskich. Swoim wyglądem i architekturą nawiązuje do francuskich bulwarów, a górujące nad nią neoklasycystyczne i neobarokowe kamienice nawiązują stylem do tych wiedeńskich i berlińskich. Ulica jest podzielona na dwa pasy jezdni odcięte dwoma szpalerami drzew i szerokim deptakiem, gdzie można organizować koncerty.

Przy Alei NMP – zanim wejdziemy pod Jasna Górę – warto zobaczyć jeszcze 3 miejsca, które zwróciły moja uwagę. I … dobrze, że są! że się odróżniają i stanowią ozdobę tej części miasta.  Ale po kolei … Najpierw rzeźba – ławeczka, bardzo lubiana przez miłośników zwierząt. A to dlatego, ze jednym z jej elementów jest miły kotek. Na tej ławce siedzi też jego właścicielka, która w wierszach go często wspominała… To częstochowska poetka – Halina Poświatowska.

Idziemy nieco dalej. I tu największa niespodzianka. Bardzo lubiana przez turystów, ze względu na uśmiech , ze względu na formę, ze względu na spadającą wodę, dająca latem ochłodę… To „Dziewczynka z Gołębiami”, która jest ulubiona fontanną częstochowian, a także turystów, którzy często robią sobie przy niej zdjęcia.  Rzeźbę zaprojektowała Ewa Maliszewska, autorka figurek do oskarowego filmu lalkowego 'Piotruś i Wilk”. 

 

Dalej jeszcze jedna ciekawa rzeźba. Też ławeczka, po części związana z Janosikiem, znanym, kultowym polskim serialem. Ale tylko po części. A tym wiążącym elementem jest postac głównego aktora, którym jest Marek Perepeczko. Jednak … na rzeźbie prezentowanej przy Alei NMP nie przypomina bohatera z lat 70-tych ub. wieku. Bardziej przypomina szefa 13-ego posterunku . To tytuł kultowego komediowego sitkom emitowanego w polskich stacjach telewizyjnych na początku XXI wieku.  Ale przede wszystkim przypomina siebie, takiego, jakiego zapamiętali go mieszkańcy Częstochowy. Marek Perepeczko mieszkańcom Częstochowy dał się bowiem poznać jako świetny dyrektor naczelny i artystyczny tutejszego teatru.  Był inicjatorem wielu lokalnych działań kulturalnych. Za swą działalność został uhonorowany w 2000 roku nagrodą Miasta Częstochowy. 

I kończymy z Alejami. Przechodzimy przez kolejna ulicę i widzimy już bardzo blisko Klasztor Jasnogórski.  Jednak zanim go zobaczymy to jeszcze… nowe zaskoczenie. Odrobina cienia, miejsca do zabawy dla najmłodszych, ławeczki i bardzo dużo wodnych oczek. To park jasnogórski. Miejsce spotkań całych rodzin, randek zakochanych czy  odpoczynku dla przejeżdżających przez Częstochowę rowerzystów, a tych na Jurajskim szlaku nie brakuje…

O Jasnej Górze nie piszemy… Ja po prostu trzeba zobaczyć. Ale Ci, co Częstochowę odwiedzą – będąc na pielgrzymce, sportowym wydarzeniu czy szkolnej wycieczce polecamy te – nieco inne ciekawostki, jako tez godne choćby fotograficznej uwagi. 

Artur Świtoń Życie Regionów.
Foto; UM Częstochowa

You may also like

Adblock Wykryty

Zauważyliśmy, że korzystasz z AdBlockera. Reklamy pomagają nam utrzymać treści na naszej stronie darmowe dla wszystkich. Prosimy o wsparcie nas poprzez wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie.